W tym momencie słowa Alice wielokrotnie przeszyły ich umysły. Gapią się na sześcioraczki, jakby wyrosły im dwie głowy. Mars, bóg wojny, zaśmiał się nikczemnie i wyjął swoją krwawą włócznię.
– Ha?! Żartujesz sobie ze mnie? Odmawiasz wykonania rozkazu bogów?! Bluźnierstwo! – powiedział, celując włócznią w Alice.
Jednak Demonise zareagowała szybko i również wycelowała swoją kosę śmierci w szyję Marsa
















