[Alice]
– Mamo! Mamo! Czas wstawać! – głos Ezzekiela odbił się echem w moim uchu.
– Jeszcze 5 minut, proszę… – wymamrotałam sennie. Małe rączki mocno chwyciły mnie za ramiona. Zerknęłam jednym okiem i zobaczyłam Azela. Ach, jaki słodki…
– Mamo, musisz wstawać! To twój dzień ślubu! – krzyczeli, próbując mnie podnieść.
Dzień ślubu? Hm?
Co… Co takiego?
O rany boskie!
– Aaa, to mój ślub! – zerwałam si
















