[Punkt widzenia Alexandrii]
Layla i ja wspięłyśmy się na drzewo, żeby odpocząć i przespać się, unikając ataku wilkołaków i dzikich zwierząt. Ale nie mogłam zasnąć, bo serce wciąż mnie bolało. Pozwoliłam łzom spływać po twarzy i obiecałam sobie, że będę płakać tylko tej nocy. Nigdy więcej nie zapłaczę przez Azraela.
Jak mógł mnie odrzucić? Czekałam na niego całe życie.
– Alex, płaczesz? – szepnęła
















