[Punkt widzenia Trzeciej Osoby]
Vorges, syn Króla Wampirów, uśmiechał się szeroko, idąc korytarzem w stronę sali tronowej Króla. Inne wampiry patrzyły na niego ze zmarszczonymi brwiami. Rzadko widywali go wchodzącego do zamku. Z szacunku dla syna swojego Króla, pochylali głowy. Niektórzy witali Vorgesa, ale on tylko szybko ich mijał, jako że jego czas był cenniejszy niż gadanie o byle czym jak bez
















