– To dziwne... – mruknął Tristan, patrząc na jelenia.
– Co jest dziwne? – zapytałam, marszcząc brwi.
– Ten jeleń nie ma krwi – wycedził.
– Co? – wyrwało się Annie, po czym wstała i podeszła bliżej Tristana. Anna wciągnęła powietrze, gdy zobaczyła zwierzę. Muszę wymyślić szybkie wyjaśnienie.
Yvette również przyjrzała się jeleniowi z bliska. – Patrzcie, na szyi jelenia jest ugryzienie! – powiedziała
















