logo

FicSpire

Odrzucony Mąż

Odrzucony Mąż

Autor: Lulu Wild

Trzej. Odrzucony Mąż
Autor: Lulu Wild
23 sie 2025
Trzy lata temu~ – Wiesz, co masz robić po wyjściu ze szpitala, prawda? – Och, tylko nie każ mi przechodzić na dietę – jęknął Jake Houston głębokim, szorstkim głosem. – To panu dobrze zrobi, panie Houston. Nie chce pan żyć dłużej dla swojej wnuczki? Proszę wziąć głęboki wdech. Starzec zakaszlał kilka razy, gdy lekarz przyłożył stetoskop do jego klatki piersiowej, aby sprawdzić, czy jego serce pracuje prawidłowo po operacji wymiany zastawki trzy tygodnie temu. – Jasne, że chcę to zrobić dla mojej kochanej wnuczki. Ale wiesz, starzeję się i słabnę. Nie będę mógł się nią opiekować wiecznie. – Niech pan tak nie mówi. Jest pan silny i będzie żył jeszcze tysiąc lat. Jake cicho zachichotał. Nagle chwycił lekarza za rękę i ją przytrzymał. – Doceniam wszystko, co dla mnie zrobiłeś, doktorze Hoylt. – Mów mi Renner. I to dla mnie przyjemność panu pomagać, panie Houston. – Mów mi Jake. Obaj wymienili męskie uśmiechy. Doktor Hoylt poklepał pomarszczoną dłoń Jake'a. Ślady po igłach dożylnych sprawiły, że jego skóra była bledsza i pomarszczona. Jake wyglądał jak trup, ponieważ był zbyt chudy, zbyt blady i rzadko wystawiany na działanie promieni słonecznych. – Tęsknię za czasami, kiedy nie musiałem polegać na kroplówkach, kardiografie i tej obrączce – wolna ręka Jake'a pogładziła jego klatkę piersiową. – Odzyska pan swoje życie. Proszę się nie martwić. Leczyłem wielu pacjentów z takim samym przypadkiem jak pan. Przeżyli i wrócili do normalnej aktywności. – Czy oni mają dziewięćdziesiąt lat jak ja? Czy są starymi ludźmi z wnuczką, o którą się tak martwią? Doktor Hoylt nie odpowiedział. Tylko się uśmiechnął i powoli uwolnił dłoń Jake'a ze swojej. – Nie są dziewięćdziesięcioletnimi mężczyznami jak pan, ale są optymistami i nigdy się nie poddają. Pan też musi być optymistą. Zobaczy pan, jak pana wnuczka wychodzi za mąż za mężczyznę, którego kocha, i zakłada szczęśliwą rodzinę. Twarz Jake'a posmutniała. – Dziewięćdziesiąt lat i przewlekła choroba serca. Ile mam czasu, doktorze? I czy zobaczę, jak moja wnuczka zakłada rodzinę? – Tyle, ile da panu Bóg. Jestem pewien, że wszystko będzie dobrze – doktor Hoylt lekko poklepał Jake'a po ramieniu. Współczuł starcowi i jego troskom. – Nie wiem, ile jeszcze czasu da mi Bóg. Chcę zobaczyć, jak moja wnuczka wychodzi za mąż za dobrego człowieka. Kto ją ochroni, kiedy mnie już nie będzie na tym świecie? – Czy pana wnuczka ma chłopaka? Może pan poprosić ją, żeby przyprowadziła swojego chłopaka, żeby się z panem spotkał. – Niestety moja wnuczka nie jest zainteresowana żadnym związkiem romantycznym w tym momencie. Jest ambitna. Bardzo ciężko pracowała, aby spełnić swoje marzenie o zostaniu supermodelką. – Wow, to wspaniale. Musi pan być tak twardy jak pana wnuczka. – Nie, nie mogę. Chcę zobaczyć, jak wychodzi za mąż teraz. A przynajmniej muszę się upewnić, że wybierze odpowiedniego mężczyznę na swojego kochanka. Doktor Hoylt rzucił okiem na zegarek i skrzyżował ręce na piersi. Zostało mu jeszcze kilka minut, żeby posłuchać paplaniny jednego ze swoich pacjentów, zanim będzie musiał pędzić na salę operacyjną. – Jest pan odnoszącym sukcesy biznesmenem. Musi pan mieć wielu wspaniałych kolegów z pracy, z którymi mógłby pan sparować swoją wnuczkę. – Niestety, to gówno. Doktor Hoylt uśmiechnął się po usłyszeniu przekleństwa Jake'a. Pomyślał, że to jeden z oznak, że Jake Houston jest jeszcze wystarczająco sprawny, aby żyć kolejne tysiąc lat. – Oni po prostu zrobią z mojej wnuczki posiłek w swoim łóżku i wyrzucą ją, kiedy się nią znudzą. – Musi być jeden, który jest naprawdę dobry dla pana wnuczki. – Tak, ale nie od jednego z moich kolegów z pracy. Doktor Hoylt uniósł brew, czekając na kolejne słowa Jake'a Houstona. – Ty. Ty jesteś odpowiednim mężczyzną na męża mojej wnuczki. Widziałem twoje zalety przez cały czas. Doktor Hoylt cicho odchrząknął. Prawie wybuchnął śmiechem, widząc, jak Jake Houston staje się tak podekscytowany po wymyśleniu absurdalnego pomysłu, który wydawał mu się szalony. – Przepraszam, Jake. Ale... – Nie, nie, nie. Nie przepraszaj. Jesteś odpowiednim mężczyzną na męża mojej wnuczki. Zawsze widziałem twoje zalety. – Doceniam to, ale nie jestem w nastroju do ożenku w tej chwili. – Dlaczego? Masz już kochankę? Narzeczoną? Doktor Hoylt pokręcił głową. Znowu spojrzał na zegarek. Dwie minuty i musi biec na salę operacyjną. – W szpitalu jest dużo pracy, która zajmuje cały mój czas. Nie jestem pewien, czy mógłbym sprawiedliwie podzielić swój czas, gdybym ożenił się z kobietą w tej chwili. – Proszę, jesteś jedynym mężczyzną odpowiednim dla mojej wnuczki – Jake chwycił lekarza za rękę i błagał. – Wiesz, że mój stan zdrowia jest bardzo zmienny. Myślę o mojej biednej wnuczce, jeśli pewnego dnia ją opuszczę. Będzie sama. Straciła rodziców, gdy była mała. – Przykro mi z powodu tego, co się stało z pana rodziną. Ale naprawdę nie mogę ożenić się z kobietą na razie. Doktor Hoylt powoli uwolnił dłoń Jake'a ze swojej dłoni i cofnął się. – Co powiesz na spotkanie z moją wnuczką najpierw? Nie spiesz się z odmową, doktorze. Jest piękna. – Wierzę, że musi być piękną i godną podziwu kobietą. – Będzie tu za chwilę, żeby mnie odebrać. Jeśli poczekasz tu jeszcze pięć minut, spotkasz ją. Doktor Hoylt spojrzał na zegarek. I czas się skończył. Naprawdę musiał biec na salę operacyjną na trzecim piętrze i szybko założyć wszystkie swoje atrybuty chirurgiczne. – Muszę teraz zrobić operację wymiany zastawki serca. Przepraszam, panie Houston. Muszę iść na salę operacyjną. – Tak, może następnym razem – Jake Houston uśmiechnął się słabo do doktora Hoylta. Nie blokował już lekarzowi wyjścia z jego pokoju i zostawił go samego w ciszy. Po zamknięciu drzwi za sobą doktor Hoylt pospiesznie ruszył w kierunku windy. Korytarz na piątym piętrze był bardzo długi i trochę zatłoczony. Godziny odwiedzin sprawiły, że korytarz był zatłoczony ludźmi, którzy chcieli odwiedzić swoich krewnych. Doktor Hoylt zobaczył szeroko otwarte drzwi windy. Przyspieszył kroku, żeby móc wejść do windy. W godzinach szczytu winda bardzo długo zatrzymywała się na każdym piętrze. Jeśli spóźniłby się na windę, następna mogłaby nie przyjechać przez kolejne dziesięć minut. I spóźniłby się na salę operacyjną. Bruggh! Cholera! Doktor Hoylt odskoczył o krok. Jego mocne i sprawne ciało zapewniło mu solidną równowagę, ale kobieta, która w niego wpadła, nie. Upadła na kolana na podłodze. Jej telefon komórkowy został rzucony w pobliżu jego stóp i nadal słychać było głos osoby, do której dzwoniła. – Halo, Tania? Hej, mówię do ciebie. Mamy tutaj sytuację. Tania! Doktor Hoylt podniósł biały telefon komórkowy. Kobieta, która w niego wpadła, wstała, ale lekko skrzywiła się, czując ból w swoich okrągłych i pięknych pośladkach. Doktor Hoylt cicho odchrząknął, pozbywając się wszystkich brudnych rzeczy, które nagle pojawiły się w jego głowie. – To twój telefon. – Dziękuję. Przepraszam, spieszę się. Kobieta w ogóle nie podniosła wzroku, żeby spojrzeć na jego twarz. Szybko złapała swój telefon komórkowy i po prostu przemknęła obok. Doktor Hoylt spojrzał przez ramię. Jego czoło zmarszczyło się, gdy poczuł irytację, która zaczęła wkradać się do jego serca. – Ja też się spieszę i mam ważną operację serca. Cholera! Doktor Hoylt natychmiast pobiegł w kierunku windy, która prawie się zamykała. Wślizgnął się do windy i wcisnął się razem z odwiedzającymi, którzy trochę szemrali za nim. – Na które piętro, doktorze? – Trzecie, proszę. Lekko zdyszany doktor Hoylt ostro przemówił, żeby uciszyć szemrzącą dziewczynę za nim. – Muszę natychmiast wykonać ważną operację. Albo ten człowiek umrze. I wtedy zapadła martwa cisza. Nikt już nie szemrał po tym, jak doktor Hoylt uciszył ich mroczną aurą, która od niego emanowała.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Trzej. Odrzucony Mąż – Odrzucony Mąż | Czytaj powieści online na FicSpire