Czując się nieco zawstydzona, Angela poczuła ciepło na twarzy. Nie odważyła się jednak zaczerwienić, więc zachowała poważny wyraz twarzy i powiedziała: "Jonathanie, po prostu podziwiałam twoje dłonie. Są całkiem ładne, o wiele lepsze niż ta jałowa ziemia na zewnątrz i wystrój w środku".
Aby zapewnić go o swojej szczerości, Angela udawała autentyczność.
Spojrzał w dół na swoje dłonie, obracając nad
















