– Co?!
Początkowo pogodna twarz Angeli zastygła w jednej chwili, a ona sama szybko odwróciła się, by spojrzeć na zegar ścienny. Rzeczywiście była 7:35.
Szlag! Moje zajęcia o ósmej!
Dobry nastrój, z którym się obudziła, prysł bez śladu. Angela odwróciła się i popędziła na górę, by spakować swoje rzeczy. Wcisnęła leżące na stole książki do plecaka, po czym w pośpiechu zbiegła, tupiąc, na dół.
Wybieg
















