Sebastian był zaskoczony słowami o „grozbie zamknięcia sklepu”. Jego wzrok przesunął się nieznacznie i przez matowe szklane drzwi kuchni mógł dostrzec Angelę, smukłą i zapracowaną.
„Gdyby chciała mnie skrzywdzić, dlaczego wskazałaby, że ktoś majstrował przy moich tabletkach?” odpowiedział Jonathan obojętnie, a jego wąskie oczy wypełniła kpina. „Gdyby nie jej ostrzeżenie, nieświadomie spożywałbym t
















