Samuel był zaskoczony niespodziewanym zachowaniem Angeli i trudno mu było w to uwierzyć. Po chwili Samuel gwałtownie chwycił ją za ramię i wykrzyknął: – Kto pozwolił ci odejść, Angelo? Stałaś się zuchwała. Najpierw ukradłaś szansę na przemówienie Fanny, a teraz ośmielasz się rozsypać moje jedzenie. Postradałaś zmysły?
Angela podniosła wzrok i spojrzała na Samuela z zimnym wyrazem twarzy. – Samuel,
















