Emilia nie mogła uwierzyć w to, co słyszy. "Jon ma dziewczynę?"
Jej początkowy szok szybko przerodził się w zażenowanie, ale błyskawicznie odzyskała panowanie nad sobą i przybrała bardziej dojrzałą postawę.
"Wróciłaś" – powiedziała chłodno, gdy Angela weszła do pokoju.
Angela, próbując rozładować napięcie, wymusiła uśmiech i wyjaśniła: "Tak, Babciu. Wróciłam, bo nie miałam dzisiaj zajęć."
Marilyn,
















