Gdy Angela wpatrywała się w jaskrawą kartę z zaproszeniem, z jej ust wyrwał się gorzki chichot, a oczy wypełniły się pogardą.
Po wzięciu zaproszenia do ręki, w następnej sekundzie podarła je i wrzuciła do pobliskiego kosza na śmieci.
– Czy to ja postradałam zmysły, czy wy? – syknęła lodowatym tonem. – Prosić mnie, bym była druhną, udawać, że to święto, kiedy to bardziej przypomina pogrzeb! A jeśli
















