Ostatnio, gdy druhna Angeli przychodziła z wizytą, Jonathan był zawsze zajęty. Zanim docierał do szpitala, ona zazwyczaj już spała.
Następnego ranka, po przebudzeniu, pielęgniarka informowała ją, że Jonathan był u niej, został chwilę, a potem wyszedł.
Za każdym razem, gdy wychodził, było już prawie południe.
Oprócz tego, w jej głowie tkwiła inna sprawa.
Każdego ranka i wieczora otrzymywała SMS-a z
















