Jonathan cieszył się spokojnym, półgodzinnym snem. Teraz, gdy Sebastian traktował Angelę jak bóstwo, nie było mowy o sprzeciwie. Sebastian natychmiast skinął głową i zapytał o czas, obiecując przyjechać później, gdy lek będzie gotowy.
Choć Angela nie była świadoma urazy między Sandersami a Jonathanem, nie mogła pozwolić, by Jonathan nadal przyjmował problematyczną pigułkę. Nie chciała też wywoływa
















