– Spadaj!
Jackson nie marnował więcej słów. Zgromił ją wzrokiem, przerażając tak bardzo, że szybko puściła jego rękę.
Tego rodzaju aukcja charytatywna niewiele dla nich znaczyła. Przyprowadził kobietę tylko po to, by rozwiać nudę. Ale teraz nie chciał już sobie nią zawracać głowy.
– Mówiłem ci, żebyś nie przyprowadzał tu żadnych kobiet, z nimi są same kłopoty, ale ty po prostu mnie nie słuchasz –
















