– Ten… Ryan… My dwaj wyjdziemy pierwsi, bo wciąż mamy sprawy do załatwienia. Wy możecie kontynuować. Jeśli nic się nie dzieje, nie dzwońcie do nas. A jeśli coś się dzieje, też do nas nie dzwońcie. Jesteśmy bardzo zajęci.
Gdy tylko Isaac skończył mówić, natychmiast pociągnął za sobą stojącego z boku Jacksona i wyszli.
Bez wątpienia robili tu za przyzwoitki o mocy tysiąca watów, świecąc wszystkim po
















