Ryan siedział na wózku inwalidzkim i nie mógł zrobić uniku. Zmarszczył brwi, odepchnął ją i chwycił Elenę za rękę.
– Trzymaj się ode mnie z daleka!
– Kuzynie, ja...
Tina posmutniała na sekundę i próbowała przekonać samą siebie w duchu. Nie miało znaczenia, że Ryan był teraz chłodny. Po dłuższym przebywaniu z nim naturalnie wymyśli sposób, by zdobyć uczucia Ryana i wyrwać go z rąk Eleny.
Elena uśmi
















