Głos Eleny dławił się od łkania. Przez te lata wiele wycierpiała w rodzinie Lewisów. Z powodu choroby matki mogła tylko znosić to raz za razem.
Teraz, gdy Ryan chciał się za nią wstawić, czym jeszcze miała się martwić?
Ryan ponownie ujął dłoń Eleny. Powiedział powoli:
– Wyładowywanie złości na siostrzenicy nie świadczy o twoich zdolnościach. Jeśli chcesz wyjaśnień, pytaj mnie.
Jonathan nie mógł po
















