Amara natychmiast wpadła w złość. Już miała wystąpić naprzód i się kłócić, gdy powstrzymał ją jej ojciec, Jonathan.
– Dziadku, czy oddałeś te wszystkie rzeczy Elenie tak po prostu? Nie, nie zgadzam się. Jest tam tyle dobrych rzeczy. Nie mogę pozwolić, by ta mała zdzira uszła z tym na sucho.
Oczy Amary były czerwone z zazdrości. Te antyki już wtedy były warte setki milionów. Czy teraz nie będą kilk
















