W następnej sekundzie Ryan przyciągnął Elenę w ramiona i przytrzymał jej podbródek.
– Znowu igrasz z ogniem?
Myśląc o tym, co wydarzyło się zeszłej nocy, twarz Eleny poczerwieniała. Odepchnęła mężczyznę.
– Ty łobuzie, nie dotykaj mnie.
Ryan trzymał dłoń Eleny i nie pozwolił jej uciec. Zamiast tego powoli zbliżał się do niej.
I gdy usta Ryana miały już dotknąć ust Eleny, telefon w kieszeni kobiety
















