Ryanowi natomiast to odpowiadało. – Właśnie dlatego, że jesteś moim starszym bratem, tak do ciebie mówię. Gdyby to był zwykły człowiek, myślisz, że powiedziałbym mu aż tyle?
Elena, stojąca z boku, nie miała najmniejszego zamiaru przerywać. To była sprawa między braćmi, a ona nie była w pozycji, by interweniować.
Roman powstrzymał gniew. – Skoro nie ma nic więcej, to pójdę już. Ryan, w tym czasie f
















