PERSPEKTYWA MIRACLE
– Jutro idziemy na wojnę. – Cain zdaje się chcieć wprawić mnie w szok, ujawniając tę katastrofalną informację tak lekkim tonem.
Gdybym nie wiedziała lepiej, pomyślałabym, że wcale go to nie obchodzi, sądząc po tym, jak zrelaksowany wygląda, gdy rzekoma katastrofa zbliża się do nas z pełną prędkością.
Podchodzę bliżej i siadam na ławce obok niego. Westchnienie ucieka z moich ust
















