PUNKT WIDZENIA CAINA
Wpatruję się w jej plecy, czas przemyka obok nas, jakby nigdy nie istniał.
Nie jestem w stanie oderwać od niej wzroku. Wcześniej, gdy gładziła mój policzek, widziałem w jej oczach jakąś wyjątkową emocję. To była znajoma emocja.
Patrzyła na mnie tak, jak zwykła to robić dawno, dawno temu. Nazywała to spojrzenie swoją miłością do mnie.
Jak to możliwe, że ona nigdy się nie zmieni
















