PERSPEKTYWA MIRACLE
Patrzy na mnie, nie mrugając. Przełykam ślinę, czując nagłe zdenerwowanie.
Co teraz? Zastanawiam się, wpatrując się głęboko w jego Srebrzystoszare oczy.
– Jeśli jutro ci się uda, dotrzymam obietnicy. – Kusi mnie po raz enty.
– Denerwujesz mnie za każdym razem, gdy o tym mówisz, Cain. Proszę, zaufaj, że dam z siebie wszystko i idź już spać. – Wzdycham ze zmęczeniem.
– Przez ten
















