PUNKT WIDZENIA MIRACLE
Odwracam się, by wyjść, gdy tylko Cain mówi mi, że Matthew się obudził. Z pewnością odzyskał przytomność szybciej, niż powinien, nie żebym narzekała czy coś w tym stylu.
– Idę z tobą – oświadcza Cain za moimi plecami.
Nie zatrzymuję się, by na niego czekać, i wychodzę z gabinetu, by móc zbiec w dół domu watahy i dotrzeć do pokoju gościnnego, w którym jest mój brat.
Gęsia
















