PUNKT WIDZENIA MIRACLE
– Nie masz pojęcia, co przeżyłem, widząc cię ranną. Okaleczoną. Niemal umierającą – Matthew powtarza to samo w kółko, zmuszając mnie do westchnienia.
Wróciliśmy z Watahy Czerwonego Księżyca co najmniej godzinę temu. Teraz jesteśmy sami w gabinecie Matthew, a on karci mnie za to, co zrobiłam.
– Przynajmniej na mnie patrz, kiedy do ciebie mówię! – syczy na mnie, a ja gwałtowni
















