PUNKT WIDZENIA CAINA
Zmieniam się z powrotem w ludzką postać i obserwuję ją.
Leży teraz przede mną...
Nieprzytomna. Naga. Wrażliwa. Bezbronna. Zraniona. Zziębnięta.
Czy mnie to obchodzi? Nie. Nie obchodzi.
Byłem na jej miejscu. Leżałem tak samo jak ona, gdy patrzyłem na nią moimi zniszczonymi oczami. I jest to coś, czego nigdy nie zapomnę.
Celowo ją zraniłem. Wyraz bólu na pysku jej wilczycy był w
















