PUNKT WIDZENIA MIRACLE
– Zaatakuj mnie. – Daje mi szansę, a ja przewracam oczami.
Kiedy najmniej się tego spodziewa, rzucam się do przodu, unosząc pięść w powietrze, by uderzyć go w twarz, ale on łapie moją dłoń swoją ręką, nawet nie poruszając ciałem.
Wykręca mi rękę, a ja podskakuję w miejscu. – Ała. Ałaaaaaaa...
Po pierwsze. Boli jak diabli, gdy ktoś wykręca ci rękę.
Po drugie. Nienawidzę
















