PERSPEKTYWA MIRACLE
Przez chwilę wydawało mi się, że widziałam, jak kąciki jego ust unoszą się w górę, ale gest ten zniknął, gdy mrugnęłam raz.
Widzę teraz dziwne rzeczy. On nie uśmiechnął się naprawdę, prawda?
— Dobrze to wiedzieć. — Wzdycha i okrąża stół, by wrócić na swoje miejsce.
Przyjął tę wiadomość zbyt lekko. Czy naprawdę już go to nie obchodzi?
— Cain… — Szepczę jego imię nieświadomi
















