PERSPEKTYWA MIRACLE
Lucas zostawia mnie przed domem Mirandy głęboko w lesie.
Biorąc głęboki oddech, podchodzę do piętrowego domu i pukam w drewniane drzwi.
Przez chwilę nie otwiera, więc pukam znowu. I znowu.
Nikt nie otwiera. Przekręcam klamkę i drzwi otwierają się same. Musiała wyjść, a skoro nikt tak naprawdę nie może okraść wiedźmy, zostawiła otwarte drzwi.
Robiąc krok do środka, czuję dreszcz
















