PUNKT WIDZENIA MIRACLE
Jego świecące na czerwono oczy zwężają się w groźnym spojrzeniu, zmuszając mnie do cofnięcia się.
Nie mogę powstrzymać się od ostrożności wobec niego, ponieważ jest nieprzewidywalny.
Niemożliwe jest dla mnie odgadnięcie, co dzieje się w jego głowie.
– Przepraszam – szepczę do niego cichym tonem i cofam rękę.
Sierść jego wilka jest taka miękka. Właśnie zaczynało mi się podoba
















