~ELLY~
Wzięłam głęboki wdech, rzuciłam ostatnie spojrzenie na Alarica i wstałam z krzesła. — Dziękuję za kolację — powiedziałam, zebrałam swoje rzeczy i pobiegłam w stronę wyjścia.
— Co? — Alaric zerwał się na równe nogi, wyciągnął portfel i rzucił kilka banknotów na stół. — Elara, dokąd idziesz?!
Przyciągałam spojrzenia gapiów, przepychając się w stronę windy. Staccato moich szpilek rozbrzmiewało
















