~ELLY~
— O rany, powinnam była sprawdzić w Google, co to za impreza — szepnęłam, gdy SUV zatrzymał się przed podjazdem Pawilonu Rossich.
Alaric wysiadł pierwszy, zapiął marynarkę i podał mi rękę. — Będziemy tu najwyżej godzinę — zapewnił mnie.
Położyłam dłoń na jego dłoni, czując znajome mrowienie przy każdym dotyku. — Nic dziwnego, że ubrałeś mnie tak strojnie.
Poprawiłam powiewny dół czerwonej s
















