~ELLY~
W drodze do Rosewood B&B na przygotowania do przyjęcia taty zadzwonił mój telefon. To była Tessa.
– Gdzie ich potrzebujesz? – zapytała Elena, 52-letnia ogrodniczka, unosząc pełen kosz białych róż, które własnoręcznie zebrała na urodziny taty. Słońce świeciło jasno nad nami, stanowiąc przyjemny kontrast dla blednącego ciepła letniego powietrza w obliczu zbliżającej się jesieni. Znajdowałyśmy
















