~ELLY~
— Tak, jasne. — Siląc się na pewny głos, poczułam, jak w głowie wiruje mi karuzela domysłów na temat tego, o co może poprosić.
Odebrać dług? Boże. Jakie długi ściągają tacy ludzie jak Alaric? Na pewno nie pieniądze. Przecież był spadkobiercą miliardera, na litość boską. Seks? O Boże!
Strach ścisnął mi żołądek. Na plecach poczułam krople potu.
W co ja się wpakowałam? Cholera, cholera, choler
















