~ELLY~
Gdyby Vivienne nie zniknęła pod policyjną ochroną, sprzeciwiłabym się uporowi Alarica, by Stone towarzyszył mi na każdym kroku. Nie chciał się ze mną widzieć, na litość boską! A ode mnie oczekiwał przestrzegania jego próśb jak nienaruszalnych zasad? Też chciałam mu utrudnić życie, ale rozumiałam, że chodzi o moje bezpieczeństwo.
Kiedy spotykałam się z firmą cateringową w sprawie ślubu Biank
















