~ALARIC~
Gdy Lorenzo Moretti wyszedł, odczekałem dziesięć minut, zanim sam opuściłem pokój przesłuchań. Korytarz był pusty. Migoczące światła sprawiały, że czułem się jak w dreszczowcu, w którym zaraz ktoś wyskoczy z mroku, by mnie zabić. Kiedy dotarłem do celi przejściowej, faceci, którzy mnie pobili, wpatrywali się we mnie z szeroko otwartymi oczami. Chyba nie spodziewali się, że wyjdę stąd żywy
















