~ELLY~
— Hmmm, jak długo już nie śpisz? — zapytałam, wciąż nie otwierając oczu.
Wiedziałam, że Alaric czuwa. Jego palce kreśliły nieskładne kształty na moim ramieniu. Zrobiłam sobie z jego ręki osobistą poduszkę, nasze nogi były splątane pod prześcieradłem.
— Od jakiegoś czasu. — Jego głos był zachrypnięty od snu.
Był poranek. Nawet przez zamknięte powieki czułam, że słońce wpadające przez szpary
















