~ELLY~
Zanim Oren mnie puścił, jego maty lśniły jak nowe. Wszystkie mięśnie mnie bolały, a w głowie huczał mi jego głos: „Nie wahaj się, atakuj wszystko, co w ciebie wymierzy”.
To ma sens. Moi prześladowcy myślą, że ucieknę, gdy tylko wykonają ruch. W ten sposób zyskuję element zaskoczenia.
Byłam wykończona, praktycznie powłóczyłam nogami, wychodząc z posesji Orena. Przejście przez ulicę w stronę
















