~ALARIC~
— ..szefie? — Głos Leo przerwał potok moich myśli.
Oderwałem wzrok od okna i napotkałem w lusterku wstecznym zaciekawione spojrzenie Leo.
— Jesteśmy na miejscu — wymruczał, a między jego brwiami pojawiła się zmarszczka.
Wysiedliśmy z samochodu i przeszliśmy przez płytę lotniska do służbowego odrzutowca.
— Coś cię gryzie? — zapytał Leo, nalewając whiskey do dwóch szklanek typu rock.
Leo i
















