~ELLY~
Siedząc na kocu piknikowym, patrzyłam, jak Alaric wykopuje dołek w piasku, wrzuca do niego małe kawałki drewna i za pomocą krzesiwa rozpala ognisko w niecałe dwie minuty. Czerwono-pomarańczowy blask rozświetlał jego twarz, gdy dokładał więcej drewna do paleniska. Wkrótce ciepło płomieni zrównoważyło chłodne powietrze znad zatoki.
Uśmiechnął się do mnie. Wyglądał tak pięknie w świetle ognia
















