~ELLY~
Następnego dnia pakowałam swoje rzeczy, gdy zadzwonił telefon. To była wideorozmowa od Phoebe Sterling.
– Dzień dobry... – jej uśmiech zmienił się w niepokój, gdy tylko zobaczyła, w jakim jestem stanie. – Co się stało?
Żal i myśli o Alaricu nie dawały mi spać przez całą noc. Moja decyzja, by pożegnać się z nim, zamiast wspiąć się na niego jak na drzewo – co wciąż chciałam zrobić – prześlado
















