~ELLY~
Powolna niczym leniwiec, wysiadłam z miejsca pasażera, odbierając plecak od Alarica, który przytrzymał mi drzwi. To była walka z samą sobą. Moje serce rwało się do niego, ale rozum podpowiadał, że to jedyne słuszne wyjście. Moje mięśnie były napięte jak postronki, gdy zarzuciłam plecak na ramię i powlekłam się w stronę domu rodziców.
Nie potrafiłam pojąć, co Alaric chciał udowodnić. Twierdz
















