Lyra świetnie się bawiła, przygotowując się dzisiejszego dnia do ceremonii. Z tego, co usłyszała od Tess i Nary, Valerius robił sporo zamieszania, uparcie próbując się z nią spotkać jeszcze przed uroczystością, aby osobiście upewnić się, że otoczono ją należytą opieką i że zjadła śniadanie.
– Jestem w ciąży, a nie jestem dzieckiem – mruknęła Lyra, zawstydzona poczynaniami Valeriusa, choć jej serce
















