Kaelen celowo zszedł do kuchni, wiedząc, że Osric i Sela będą tam, ilekroć są w domu. Nigdy nie pomijaliby wspólnego śniadania, podczas gdy Mira o tej porze zazwyczaj jeszcze spała.
– Al... alfo... Nie wiedziałam, że tu jesteś. Kiedy przyszedłeś? – zająknęła się Sela, otwierając szeroko oczy ze zdziwienia.
– Zeszłej nocy – odpowiedział krótko Kaelen, zabierając się za parzenie sobie kawy. Był w zw
















