– Ach! – okrzyk Miry rozbrzmiał w łazience, a jej całe ciało dygotało przez długą chwilę, gdy dotarła na szczyt. Kaelen złośliwie się uśmiechnął na widok jej twarzy. Miała zamknięte oczy, więc nie mogła dostrzec wyrachowanej złośliwości w jego oczach.
– Wiem, jak bardzo za mną tęsknisz – wyszeptał Kaelen z uwodzicielską nutą w głosie tuż przy jej uchu. Wciąż nad nią pracował, by uświadomić ją o ty
















