Valerius przypomniał sobie dzień, w którym pojechał do szpitala. Będąc przypadkowo w pobliżu budynku, poczuł stamtąd silne przyciąganie, co wprawiło go w zakłopotanie, ponieważ nigdy wcześniej czegoś takiego nie doświadczył. Kiedy tam dotarł, odkrył, że źródłem tego uczucia była leżąca na szpitalnym łóżku, obficie krwawiąca kobieta.
Jej obrażenia były tak rozległe, że zdolność regeneracji nie nadą
















