Lyra wydęła usta, gdy Valerius otworzył dla niej drzwi samochodu. Spojrzała na niego niezadowolona, podczas gdy alfa uśmiechnął się z wyższością.
– Jak mogłeś mi to zrobić? – Lyra posłała mu mordercze spojrzenie, ale nie mogła powstrzymać się przed opuszczeniem głowy. Była zbyt zawstydzona, by spojrzeć mu teraz w twarz, ponieważ jedyne, o czym potrafiła myśleć, to moment, w którym był między jej n
















