Valerius od samego początku zdawał sobie sprawę, że włączenie Lyry do watahy będzie trudnym orzechem do zgryzienia, ale znając wydarzenia z jej rodzinnych stron i mając świadomość, że dziewczyna nie ma dokąd pójść, nie mógł pozwolić, by musiała radzić sobie sama, a tym bardziej zostać samotnikiem.
Czy to nie byłaby z jego strony czysta hipokryzja, gdyby pozwolił jej stać się jednym z nich, podczas
















