Osric wciąż próbował znaleźć wymówkę, by spotkać się z Lyrą, by uczestniczyć w jej życiu, bez względu na to, jak niedorzecznie mogłoby to brzmieć, ale z pewnością chciał naprawić to, co pozostało z ich relacji. Z kolei Lyra uważała, że więź między nimi już dawno została zerwana. Nie było czego naprawiać, bo nic z niej nie zostało.
– Lyro. Aż wstyd mi to mówić, ale nie potrafię już patrzeć na Mirę
















